2025-09-23

CIAŁO W PSYCHOTERAPII

To co wydarzyło się w naszym życiu, nasze trudne doświadczenia są nie tylko nieprzyjemnymi wspomnieniami, ale również śladami zapisanymi w naszych ciałach w formie różnego rodzaju napięć. Takie napięcia to ogromny ładunek, który stymuluje układ nerwowy, przez który nie mamy szans się rozluźnić, wejść w fazę spoczynku. Dlatego tak ważne jest zajęcie się tymi przeciążonymi miejscami. Jednym z pierwszych terapeutów, który zaczął zwracać uwagę na ciało w psychoterapii i który zyskał dużą popularność był Alexander Lowen, twórca analizy bioenergetycznej. Lowen uważał, że nasze ciało pamięta najlepiej doświadczenia jeszcze z etapu, w którym nie umieliśmy mówić. Nasze mechanizmy obronne ochroniły nas przed zbyt intensywnymi emocjami, których kiedyś nie bylibyśmy w stanie regulować. Jednak gdy te mechanizmy działają dalej w dorosłym życiu, w niezmienionej formie, przestają nas chronić, a czasami wręcz zaczynają niszczyć. „Wyparte czy zaprzeczone uczucia są zatrzymywane w naszych ciałach, nie znikają tylko dlatego, że je odcinamy. Żyją w nas, wpływają na to jak się zachowujemy i ostatecznie decydują za nas. Włączenie ich w świadomość jest procesem bolesnym, ale przynoszącym dużo ulgi” (Barszcz, 2018).

W wielu swoich książkach Lowen opisał dlaczego ciało jest tak ważne, jak emocje wpływają na jego stan, jak te niewyrażone tworzą w nim napięcia, które później mogą być powodem różnych zaburzeń psychofizycznych, jak np. depresja czy bóle kręgosłupa. Z wielu powodów, ciało w psychoterapii było dotąd pomijane, dlatego koncepcje Lowena dla wielu wydawały się, a może nadal się wydają dość rewolucyjne. Umysł, myślenie, intelektualizowanie nadal są wielce cenione, rzadko kto zdaje sobie sprawę z tego, że jest to również jeden z naszych mechanizmów obronnych. Laurence Heller, twórca modalności NARM (Neuroafektywny Model Relacyjny), uważa, że u osób, które doświadczyły traumy w najwcześniejszym okresie życia tworzy się tzw. styl przetrwania związany z kontaktem, który dzieli się na dwa podtypy, podtyp myślący, do którego zaliczają się wszystkie osoby, które najlepiej czują się wykonując zawody wymagające logicznego, analitycznego myślenia i używają go by zdystansować się do emocji, oraz podtyp uduchowiony, reprezentowany przez osoby częściej szukające kontaktu z bogiem, przyrodą lub zwierzętami niż z ludźmi. „Aby nadać sens życiowemu cierpieniu często wkraczają na ścieżkę poszukiwań duchowych, próbując przekonać samych siebie, że ktoś ich kocha- jeśli nie ludzie, to z pewnością bóg” (Heller, 218).

Na szczęście w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat, dzięki coraz liczniejszym badaniom i odkryciom, pojawia się coraz więcej psychoterapii somatycznych. Jedną z nich jest już wspomniana wcześniej analiza bioenergetyczna, która „opiera się na założeniu, że człowiek jest jednolitą całością, to, co dzieje się w umyśle, wpływa na procesy w ciele. Zatem jeśli ktoś cierpi na depresję i ma rozpaczliwie czarne myśli, czuje się beznadziejny i przegrany, w jego ciele to nastawienie będzie widoczne w spowolnionym przepływie impulsów, w zmniejszonej ruchliwości i ograniczonym oddechu. Wszystkie funkcje życiowe doświadczają depresji, również metabolizm. Zaburzony metabolizm wpływa na obniżenie energii życiowej. W niektórych przypadkach można poprawić funkcjonowanie ciała poprzez zmianę nastawienia w umyśle, lecz każda taka zmiana będzie krótkotrwała, dopóki nie dokona się fundamentalnych zmian na poziomie ciała. Z drugiej strony, bezpośrednie poprawienie funkcjonowania ciała poprzez oddech, ruch, odczuwanie i swobodną ekspresję przynosi natychmiastowy i długotrwały efekt oraz zmienia nastawienie psychiczne” (Lowen, 2019).

„Podstawowym celem starań psychiatrów, zarówno w przeszłości jaki i obecnie, jest przywrócenie osobie chorej psychicznie kontaktu z rzeczywistością. (…) Nie zawsze jednak łatwo jest określić czym jest rzeczywistość. Często mamy trudności z rozróżnieniem, które przekonania są iluzjami, a które są zgodne z realiami naszego świata. (…) W życiu każdego człowieka jest jednak jedna rzeczywistość niepodlegająca dyskusji: jego fizyczna czy też cielesna egzystencja. Jego tożsamość, indywidualność, osobowość są zdeterminowane przez ciało” (Lowen, 2012). Podobnie myśli Peter Levine, twórca Somatic Experiencing, terapii, która reguluje układ nerwowy po doświadczeniu traumy szokowej. Levin zwraca ogromną uwagę na świadomość ciała. „Nikt nie może skutecznie wyleczyć się z psychicznego, fizycznego lub duchowego bólu i cierpienia, jeśli nie postawi w centrum procesu leczenia swojego ciała” (Levin, 2016). W ramach metody SE pracujemy nad “felt sense”. Jest to pojęcie stworzone przez Eugene Gandlin, filozofa i psychologa, twórcę focusingu- metody pracy z ciałem.