2025-01-12

Co robić gdy się stresuję?

Odpowiedź wydaje się łatwa do uzyskania. Media przepełnione są radami jak unikać stresu, jak go kontrolować, jak sobie z nim radzić. Jak osiągnąć spokój, medytować, wyciszać się. Lansowane są hasła typu: zaakceptuj , nie przejmuj się, miej wy ….ne!

Tylko, że tak naprawdę to nic innego, jak to co robili kiedyś nam nasi opiekunowie, mówiąc: uspokój się, nie przesadzaj, nie histeryzuj. Tylko ubrane w „dorosłe słowa” . Metoda, choć oparta na dobrych chęciach, jest niestety całkowicie nieskuteczna, a nawet szkodliwa.

Czy w takim razie nie da się nic zrobić???!!! Przede wszystkim należy przeformułować pytanie 😉 bo stresu nie da się uniknąć ani go kontrolować!! Pytanie jakie powinnyśmy sobie zadać brzmi: jak zaopiekować się sobą, gdy się stresuję?

Stres łączy się z dwoma bardzo ważnymi emocjami: lękiem i złością. Emocjami, które przekazują istotną z punktu widzenia przetrwania informację do naszego mózgu: jesteś zagrożony!!!! Dzięki nim wiemy, że musimy walczyć lub uciekać, że coś złego dzieje się wokół nas, że dana sytuacja nam nie służy, nie czujemy się bezpiecznie. Za taką reakcję odpowiedzialny jest tzw. stary mózg, czyli mózg gadzi, pierwotna część mózgu, najstarsza ewolucyjnie (obecna już u dinozaurów, krokodyli, później ludzi). Reguluje on podstawowe funkcje życiowe tj. oddychanie, pracę serca, temperaturę ciała, głód i łaknienie, przełykanie, metabolizm. Pozwala na wykrycie zagrożenia oraz zapewnienie bezpieczeństwa. Właśnie ta część mózgu odpowiadaja za reakcję „walka, ucieczka lub zamrożenie”, skraca czas reakcji oraz zatrzymuje racjonalne myślenie. Dlatego tak często pod wpływem silnych emocji, stresu mamy poczucie, że odcina nas od myślenia.

Kłótnia z partnerką lub szefem, korek w drodze do pracy, egzamin czy nawet obraźliwy komentarz pod postem na facebooku nie są dla nas kwestią życia czy śmierci jednak nasz autonimiczny system nerwowy reaguje tak , jakby tak było, tak jakbyśmy byli w niebezpieczeństwie.

Jednym z powodów jest fakt, że żyjemy w świecie, który z jednej strony jest dużo bezpieczniejszy (przynajmniej w naszej części świata) niż 1000 czy nawet 100 lat temu, ale jesteśmy non stop bombardowani informacjami o tym co złego się wydarzyło. W tym samym kanale usłyszymy rano jak najlepiej osiągnąć stan nirwany, a popołudniu o samych katastrofach wkoło! Tak, one się dzieją wokół nas!!! I mamy prawo się nimi stresować. Rzecz w tym, że nasze zasoby mogą przestać to wytrzymywać, w związku z tym zaczynamy żyć jakbyśmy byli bez przerwy w stanie zagrożenia, nawet kiedy obiektywnie nic strasznego się nie dzieje. Mamy poczuciu, że nagle, jakby bez powodu czujemy kołatanie serca, ból brzucha, napad lęku. Emocje, odczucia, nad którymi nie jesteśmy w stanie zapanować i jeśli wcześniej posłuchaliśmy o tym, że trzeba mieć wy…ne, zaczynamy myśleć, że coś z nami nie tak.

W takich sytuacjach warto, po pierwsze zatrzymać się i zastanowić o co chodzi, czemu tak reaguję, często myślimy sobie właśnie to, co mówili do nas dorośli: chyba przesadzam, stresuję się bez powodu!!! Jeśli się stresujemy, to znaczy że powód jest, nigdy nie jest tak, że reagujemy przesadnie, bywa jednak tak, że powód naszego zdenerwowania, lęku, ataku paniki tkwi w naszej przeszłości. Czasami w jednym, wydawałoby się nieważnym wydarzeniu, o którym być może zapomnieliśmy, ale on zawsze jest, bo ciało pamięta zawsze!!!!

Nawet jeśli nie wiemy co jest powodem, zaopiekujmy się sobą z czułością i współczuciem. Nie krytykujmy! Nie oceniajmy!! Bądźmy dla siebie mili!!! Bo i tak jest nam czasami trudno, więc nie dokładajmy sobie.

Bycie miłym dla siebie, nie oceniającym, nie krytykującym bywa bardzo trudne, nikt nas przecież tego nigdy nie uczył, na początek warto po prostu przyjrzeć się myślą, które o sobie myślimy 😉 warto być na nie uważną! I pochwalić się kiedy zaczniemy się przyłapywać na niemiłych komentarzach w stosunku do siebie ( 5 kroków Kasi Miller- polecam)

Jeśli mamy poczucie, że bardzo często reagujemy stresem, atakami paniki, zdenerwowaniem, może warto z kimś o tym porozmawiać? Skorzystać z pomocy specjalisty? A na pewno warto stosować techniki oddechowe, które wspaniale regulują nasz system nerwowy (pisałam o tym w artykule w zeszłym roku), warto poczytać jak stymulować nerw błędny, coraz więcej publikacji na ten temat znajdziemy w Internecie.