Czym jest trauma.
Trauma, zgodnie z obowiązującymi w Polsce międzynarodowymi klasyfikacjami zaburzeń psychicznych, ICD-10 oraz DSM-5, to uraz psychiczny spowodowany gwałtownym i przykrym wydarzeniem związanym z zagrożeniem zdrowia lub życia, lub bycie świadkiem takiego wydarzenia.
Wg Amerykańskiej Administracji ds. nadużywania substancji i usług zdrowia psychicznego (SAMSHA) trauma to emocjonalna lub fizyczna reakcja na jedno lub więcej szkodliwych lub zagrażających życiu zdarzeń lub okoliczności, mająca trwały, niekorzystny wpływ na samopoczucie fizyczne i psychiczne. 61% dorosłych mieszkańców USA zgłosiło co najmniej jedno doświadczenie ACE (adverse childhood experience), które można uznać za traumatyzujące, łączące się z utratą poczucia bezpieczeństwa (Rice, 2022, https://psychcentral.com/health/what-is-trauma-informed-yoga).
Traumatyzujące wydarzenie może spowodować syndrom stresu pourazowego (PTSD). Warto w tym miejscu dodać, że termin ten kojarzący się najbardziej z żołnierzami wracającymi z wojny, został mocno rozszerzony, może dotyczyć także osób cywilnych doświadczających trudnych sytuacji. Dlatego mówimy teraz również o traumie złożonej (CPTSD) oraz traumie rozwojowej, gdzie pierwsza to trauma wynikająca z powtarzających się lub długotrwałych stresujących zdarzeń, takich jak przemoc domowa czy długotrwałe zaniedbanie. Natomiast trauma rozwojowa dotyczy trudnych wydarzeń pojawiających się w kluczowych okresach rozwojowych, szczególnie w dzieciństwie. Ważne jest również to, że bardzo często trauma kojarzy się nam jedynie z czymś co się nam przytrafiło, wydarzyło w naszym życiu, ale może być również tak, że traumatyzujące będzie to co się nie wydarzyło, np. brak adekwatnej reakcji opiekuna, brak jego wsparcia, ochrony. Przyczyną traumy mogą być również normy wg których jesteśmy wychowywani, np. ta mówiąca o tym, że nie należy wyrażać emocji, co skutkuje tym, że wolimy czuć złość na siebie zamiast na naszych opiekunów. Trauma wpływa na wszystkie aspekty naszego życia. Musimy również pamiętać, że rodzimy się z różnymi układami nerwowymi, różną wrażliwością oraz mamy wypracowane bardzo różne zasoby (popularna dziś resilience, tłumaczona min. jako odporność) i może być tak, że coś zupełnie błahego dla jednej osoby np. szczepienie lub jakiś zabieg medyczny, dla innej będzie wydarzeniem traumatyzującym.
Wg ostatnich badań ok. 19 proc. Polaków i Polek ma objawy zespołu stresu pourazowego (PTS Średnia światowa to 5-10%. Powodem tego może być m.in. nieprzepracowana, transgeneracyjna trauma jeszcze z czasów drugiej wojny światowej. W rodzinach w których mówiono otwarcie o doświadczeniach członków rodziny podczas II wojny światowej zaobserwowano mniejszy odsetek osób z PTSD. „Znaczna większość ludzi na świecie (50-90 proc.) doświadcza w swoim życiu wydarzenia traumatycznego. Do takich sytuacji należeć może doświadczenie wojny, kataklizmu, groźnego wypadku; bycie ofiarą lub świadkiem napaści, gwałtu, porwania, przemocy domowej; otrzymanie diagnozy śmiertelnej choroby czy stresująca praca, np. w służbach ratowniczych. Jednak tylko ok.5-10 proc. osób po doświadczeniu takich traumatycznych wydarzeń wykształca zespół stresu pourazowego (PTSD). Do objawów PTSD należą natrętne myśli (intruzje), koszmary czy halucynacje związane z traumatycznym zdarzeniem, a także napięcie psychofizyczne, zmęczenie, unikanie sytuacji, które przywołują na myśl przykre wydarzenie. Nowe badanie objęło reprezentatywną grupę Polaków (niemal 1600 osób). Okazało się, że odsetek osób z PTSD jest u nas zaskakująco wysoki: wynosi aż 19 proc. „A to oznacza, że Polska” jest – z tego, co wiadomo – najbardziej straumatyzowanym krajem na świecie- ocenia prof. Rzeszutek (https://www.pap.pl/aktualnosci/osiem-dekad-po-wojnie-polacy-najbardziej-straumatyzowany-narod-swiata).