2023-09-07

Jak sobie radzić w emocjami?

Często postanawiamy pójść na psychoterapię ponieważ chcemy radzić sobie z emocjami, szczególnie z tymi tzw. negatywnymi, wyobrażamy sobie, że dzięki terapii staniemy się aniołami, osobami, które są zawsze opanowane, spokojne, które nie odczuwają gniewu lub zazdrości, ale kim mieliby być terapeuci gdyby umieli powodować, że ludzie stają się aniołami 😉

Prawda jest taka, że dzięki psychoterapii możemy zwiększyć naszą akceptację i pojemność dla emocji oraz nauczyć się regulować układ nerwowy.

Wbrew temu, co czasami myślimy, nie ma złych i dobrych emocji, są te przyjemne i te trudne, ale one po prostu są i są nam bardzo potrzebne. Duszenie ich w sobie nam nie służy, a po dłuższym czasie może być powodem wielu problemów, np. zdrowotnych. Coraz więcej badań dowodzi, że niewyrażone emocje mogą prowadzić do wielu chorób, do listy chorób psychosomatycznych są stale dopisywane kolejne, zalicza się do nich min. wrzody żołądka, nadciśnienie tętnicze, zapalne jelita grubego, astmę oskrzelową, reumatoidalne zapalenie stawów, nadczynność tarczycy, atopowe zapalenie skóry.

„Tłumienie gniewu i bierny, stoicki styl reagowania wydają się mieć związek z ryzykiem wystąpienia powikłań biologicznych.” Gabor Maté, Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu Wyróżniamy sześć emocji podstawowych: radość, smutek, strach, złość, zaskoczenie oraz wstręt.

Wszystkie emocje są tak samo ważne!

Każda emocja jest komunikatem od naszego organizmu. Informuje nas np. o tym, że coś nam przeszkadza i jest sprzeczne z naszym ogólnym odczuwaniem świata, że ktoś przekracza nasze granice, że straciliśmy coś lub kogoś ważnego, że jesteśmy w niebezpieczeństwie.

Ważne byśmy ich nie tłumili i nie wstydzili się emocji, to one czynią nasz ludzmi. Jednym z powodów dla których chcemy tłumić nasze emocje może być błędne przekonanie, że wiążą się one z agresją lub przemocą. Można być złym i nie przejawiać agresji. Odczuwanie złości bądź agresji daje nam sygnał, że dana sytuacja lub wydarzenie nam nie pasują. Dzięki temu możemy szybciej dokonywać zmian i walczyć o swoje wartości bądź przekonania.

Według badaczy (Mayer, Salovey) w obliczu emocji mamy trzy wyjścia: możemy dać im się pochłonąć i stracić panowanie, możemy je blokować i kumulować w sobie (prędzej czy później znajdą jednak jakieś ujście) albo pozwolić sobie zdrowo je odczuwać i transformować w konstruktywne działania. Trzecie wyjście wydaje się być najlepsze z punktu widzenia naszego zdrowia oraz naszych relacji z innymi ludźmi.

Rozpoznawanie tego, co czujemy jest jedną z najtrudniejszych umiejętności. Nauczmy się słuchać swojego ciała, które wysyła nam różne sygnały: szybsze bicie serca, rumieńce na twarzy, przeszywające dreszcze, przyśpieszony oddech, skurcz w jelitach, pocące się dłonie, zatrzymajmy się na chwilę i nazwijmy to, co czujemy. Dzięki tej świadomość możemy zadbać by emocje nie przejęły nad nami kontroli, nauczyć się samoregulacji, czyli kierowania emocjami, znajdowania dla nich zdrowego ujścia, radzenia sobie z trudnymi przeżyciami.

By sprawnie spróbować się wyciszyć, możesz użyć tzw. reduktorów, czyli na przykład ćwiczeń oddechowych, wspominania miłych chwil lub aktywności fizycznej.

Patrząc na nasze emocje i analizując je, musimy też pamiętać o przyzwyczajeniach, które nie wpływają pozytywnie na stan naszego układu nerwowego, hormonalnego, a tym samym na nasze reakcje i emocje. Ważne jest byśmy zadbali o sen i dietę, dobry odpoczynek i relacje z innymi ludźmi, bowiem przeciążony system nerwowy może powodować, że emocje zaczynają nas zalewać i wylewać się.