2023-02-20

Joga to praktyka wyciszania umysłu.

Zapewne każdy z nas zna słowa: co nas nie zabije to nas wzmocni, wypowiedziane przez F. Nietzsche. Słowa tak często powtarzane, że dla niektórych stały się wręcz prawdą. Używamy ich by pocieszyć siebie lub innych, by znaleźć jakiś sens bądź nawet korzyść z cierpienia.

Jednak wiele badań, min te przeprowadzone przez zespół C. A. Fernandez z 2010 roku, wykazuje, że każda dodatkowa jednostka stresu zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu stresu pourazowego PTSD lub poważnych zaburzeń depresyjnych.

Stres najprościej można zdefiniować jako reakcję organizmu na wydarzenia, które zakłócają jego równowagę, obciążają lub przekraczają nasze zdolności do skutecznego radzenia sobie.

Wyrzut kortyzolu oraz napięcie mięśni są nam potrzebne w trudnych sytuacjach by móc działać: walczyć lub uciekać. Jednak w dzisiejszych czasach rzadko stajemy oko w oko z lwem, stres dopada nas np. przed komputerem lub w korku. W związku z tym mięśnie nie mają szans na reakcję, a kortyzol nie zostaje uwalniany. Zostajemy w tzw. zamrożeniu. Przeżywając trudne sytuacje niemal każdego dnia nasze ciało sztywniej, a pod wpływem kortyzolu, który w chronicznym stresie jest produkowany niemal bez przerwy, zmniejsza się liczba białych ciałek krwi oraz zdolność organizmu do wytwarzania przeciwciał. Prowadzi to do osłabienia systemu odpornościowego, co z kolei skutkuje różnego rodzaju problemami zdrowotnymi.

To jak radzimy sobie w trudnych sytuacjach zależy w dużym stopniu od tzw. rezyliencji. Wg Wikipedii to umiejętność lub proces dostosowywania się człowieka do zmieniających się warunków, adaptacja do otoczenia, uodpornianie się, plastyczność umysłu, zdolność do odzyskiwania utraconych lub osłabionych sił i odporność na działanie szkodliwych czynników, zdolność do regeneracji po urazach psychicznych]. Rezyliencja wynika z predyspozycji genetycznych i doświadczeń, może także być rozwijana[. Sprzyja jej optymizm i wsparcie społeczne. Rezyliencja pomaga zapobiegać negatywnym skutkom stresu. Wspiera też ogólne funkcjonowanie i dobrostan.

Ray Flannery, psycholog i wykładowca z Harvardu, przeprowadził badania nad grupą ludzi, którzy dobrze radzili sobie z trudnymi, stresującymi sytuacjami. Okazało się, że posiadają oni cztery ważne cechy:

  • Po pierwsze, w sytuacjach stanowiących wyzwanie aktywnie szukają rozwiązań. Nie czekają biernie na rozwój wypadków.
  • Po drugie, stale są zaangażowani w coś, co nadaje ich życiu wartość i sens.
  • Po trzecie dbają o siebie: np. ćwiczą, nie palą, unikają kompulsywnych zachowań, stosują techniki relaksacyjne i medytacyjne itd.
  • Po czwarte, szukają wsparcia u innych i pielęgnują sieć wzajemnych więzi, które są tego wsparcia źródłem.

Kolejnym ważnym czynnikiem jest tzw. umiejętność regulacji pobudzenia, można ją zwiększać min. poprzez techniki oddechowe, techniki pracy z ciałem, praktykowanie uważności. Praktyką, która zawiera w sobie to wszystko jest joga.

Dzięki asanom nasze zesztywniałe mięśnie mają szansę by powrócić do pełnej elastyczności i żywotności, kręgosłup poczuje wielką ulgę (zmniejsza się nacisk na krążki międzykręgowe), ciśnienie się stabilizuje (koncentracja na spokojnym oddechu pomaga zachować stały rytm serca), podnosi się nasza ogólna odporność, system nerwowy się wycisza.

Joga wzmocni nas na pewno.

Joga jest potężnym narzędziem zmiany. W miarę jak budujesz swoją siłę, zaczynasz też coraz bardziej wierzyć w swój potencjał.
Tiffany Cruikshank